Golisuka – geneza toponimu
Golisuka – zapomniany (a przynajmniej nie stosowany już powszechnie) toponim z granic dzisiejszego miasta Jaworzna, określający tereny rozciągające się wzdłuż drogi krajowej nr 79, pomiędzy dzisiejszą aleją Józefa Piłsudskiego a terenem po zlikwidowanej już Kopalni Węgla Kamiennego Jan Kanty. Pierwszym wrażeniem osób którym do tej pory ta jaworznicka nazwa miejscowa nie obiła się o uszy, będzie niesłuszne zwrócenie uwagi na pejoratywny wydźwięk zlepka dwóch słów (nie lepsze skojarzenia ma zresztą popularna wyszukiwarka internetowa). Określenie to wywodzi się jednak z potocznej gwary górniczej, a sama golizna w nazwie pełni raczej charakter przenośni. W jaki sposób? Postaram się wyjaśnić to w dalszej części artykułu.
Na początek zajrzymy do kilku słowników:
W. Doroszewski (red.), Słownik języka polskiego, Warszawa, PWN, 1966, t. VIII, s. 904.
I suka ż III 1. <<samica psa; także: samica wszystkich zwierząt z rodziny psów; w myślistwie: samica lisa i borsuka>>
2. górn. <<wóz-platforma z kłonicami, używany w kopalnianych składach drzewnych do przewożenia kopalniaków; także: prymitywny wózek do przewożenia urobku>>
3. muz. <<instrument ludowy o krótkim korpusie z czterema strunami, zawieszany przez ramię na sznurku i trzymany na piersiach>>II suka ż III <<brunatna krakowska sukmana z trójkątną peleryną; także sama peleryna u sukmany>>
Pogrubienie drugiej z definicji nie jest przypadkowe. Jaworzno od wieków związane było z działalnością górniczą do której nawiązano w haśle i chyba warto trzymać się tego tropu. Słownik górniczy autorstwa Stanisława Gismana hasło suka przekierowuje pod termin koza – 1. (górn) niski wózek kopalniany bez skrzyni, lecz z kłonicami, używany w kopalniach do przewozu długich przedmiotów, np. kopalniaków [okorowanych drewnianych okrąglaków używanych do obudowy wyrobisk górniczych – nie mylić z cukierkami anyżkowymi!], szyn itp. 2. (wiert) dźwignia służąca do podnoszenia razem wszystkich klinów rurowego ścisku klinowego1. Inna, ilustrowana wersja słownika tego autora, termin kojarzy z drzewiarką – wozem-platformą z kłonicami, używanym w kopalnianych składach drzewnych, a także czasem na dole do przewożenia kopalniaków2. Od drewnianego wózka, nazwę Golisuka wywodził już wcześniej śp. Bartłomiej Cieszyński, wieloletni pracownik jaworznickiego muzeum3. Pierwszy człon toponimu – goły – słownik Doroszewskiego definiuje w postaci w jakiej rozumiemy go dzisiaj, czyli nagi, obnażony, występujący bez dodatków i uzupełnień, biedny4. Toponim Golisuka zastosowano z czasem wtórnie do ogólnego określenia szerszego otoczenia, rozmywając go na płaszczyźnie obiekt/zakład górniczy a jego okolica. Jako podobny przykład mogą posłużyć do dziś stosowane nazwy Komuna, Fortuna czy Leopold. Gołą suką nazywano prawdopodobnie, dla odróżnienia od pojazdów z obudowaną i okutą skrzynią, wóz kłonicowy. Golisuką mógł być zaś teren na którym pozyskiwano dla kopalń drewno, przewożone później na takich właśnie wózkach. Przedrostek goły mógł też nawiązywać do marnych efektów prowadzonego tam wydobycia – gołych (pustych) skrzyń wyciąganych na powierzchnię. Określenie suka pojawiło się już na kartach lustracji województwa krakowskiego z 1564 roku, gdzie użyto go w formie potocznego określenia pojemnika stosowanego w olkuskich kopalniach rud ołowiu5.

Druga definicja – nazwa sukmany lub pozbawionej jej peleryny, również wydaje się prawdopodobna, szczególnie dla drugiego przypadku. Goły, czyli pozbawiony czegoś. Być może gołą suką nazywano część górniczego ubioru roboczego. Osobiście, bardziej przemawia do mnie jednak wywód nazwy od środka transportu urobku. Ciekawe znaczenia słowa suka podaje również wydany na początku XX wieku Słownik gwar polskich, który sukę definiuje między innymi jako określenie na hamowidło u wozu, część warsztatu tkackiego lub żaren (kołatajka), czapkę barankową6.
Wiele wskazuje na to, że nazewnictwo to wiązać można z pojawieniem się w jaworznickiej okolicy pracowników z Wieliczki, którzy przybyli na jaworznicką ziemię w czerwcu 1847 roku w sile 50 osób. Byli to mężczyźni stanu wolnego, którym zapewniono lokum w koloni nazwanej dla nich Nową Wieliczką7. Dawna kolonia nosi dzisiaj nazwę Stara Huta. Psami nazywano wózki używane w wyrobiskach wielickiej kopalni soli. Psami skrzynkowymi (węgierskimi, szybikowymi) były skrzynie przystosowane do transportu pionowego8. W gwarze wielickiej, sukami nazywano towarzyszącą pojemnikom przeciwwagę z ciężarkami9. Nazwa Golisuka nie pojawia się w żadnym ze znanych mi słowników nazw miejscowych.
Najwcześniejsze źródła
W publikacji o tytule Dawny Przemysł Jaworzna, Golisuka pojawia się jako odkrywka, Chrusty. Założona w 1821, zlikwidowana w 1828. Niejasne jest dla mnie źródło tak szczegółowego datowania, do którego podchodzę z dużą dozą ostrożności. Kolejnych informacji o początkach odkrywki dostarczają nam maszynopisy autorstwa Władysława Gnypa, które niestety również nie wskazują jasno na źródła przedstawianych faktów. Według zapisków tego szacownego pracownika Działu Mierniczego KWK Komuna Paryska (któremu zawdzięczamy zgromadzenie sporej części dokumentacji i map górniczych, przekazanych później pod opiekę Muzeum Miasta Jaworzna), na planie katastralnym opracowanym dla potrzeb komasacji gruntów w 1857 roku po raz pierwszy pojawiają się ślady robót odkrywkowych w okolicy Golisuki. Prowadzone były one w obrębie pokładu o nazwie Stanisław. W okolicy znajdowały się dwa odległe od siebie założenia powierzchniowe, pierwsze o wymiarach 80 na 45 metrów, drugie o wymiarach 125 na 50 metrów. W latach 50. oraz 60. XIX wieku wybierano tam węgiel z płytkiej wychodni przykrytej warstwą piasku. Prace miały po części prawdopodobnie charakter rekonesansowy pod założenie nowego ośrodka w miejsce wygaszanego wydobycia w granicach starych kopalni Antoniego Pechnika. Pokład „Stanisław” o miąższości warstwy węglonośnej dwóch i pół metra, udostępniono w końcu głębinowo poprzez szyb Leopold. Szybko okazało się jednak, że wydobycie w tym miejscu jest wyjątkowo trudne ze względu na silne przypływy wody. Niestety, wspomnianego planu nie udało mi się zidentyfikować w zbiorze muzeum. Możliwe, że nie został on przekazany jednostce lub w nieprawidłowy sposób opisany w tekście źródłowym z którego korzystałem. Z podobnego okresu musi jednak pochodzić niedatowany plan o tytule Ubersichtskarte der am Barbara Complexe bestehenden Grubenbaue in Jaworzno (sygn. MMJ-D/327/2) [tłum. Mapa przeglądowa budowy kopalni przy kompleksie Barbara w Jaworznie] gdzie zaznaczono Aufdecken am Stanislaus Fl[uss] in Golisuka, czyli odkrywkę pokładu Stanisław w Golisuce. Oprócz szybu Leopold, na arkuszu pojawia się również drewniana zabudowa towarzyszącego mu szybu Edward.

Kolejny plan omawianej okolicy sporządzono w marcu 1873 roku. Zatytułowano go Situations Plan zur Projection der Zweigbahn vom Leopold nach Edward Schacht auf der Pechnik Steinkohl[en]: Grube in Jaworzno (sygn. MMJ-D/332/7) [tłum.: Plan sytuacyjny dla projektu węzła kolejowego od szybu Leopold do szybu Edward kopalni Pechnik w Jaworznie]. Plan ten był dla mnie sporym zaskoczeniem, ze względu na przedstawienie na nim, na zachód od lokalizacji szybu Leopold i północ od szybu Edward, jeszcze jednego szybu nazwanego Anna. Był to prawdopodobnie szyb wydobywczy o głębokości 24 metrów. Dwóm murowanym obiektom w tym miejscu towarzyszy pięć ułożonych w rząd budynków drewnianych, których kształt nasuwa na myśl odpowiednik niewielkiej kolonii robotniczej. Wszystko wskazuje na to, że w granicach robót odkrywkowych wprowadzano stopniowo również prace głębinowe. To prawdopodobnie ten szyb wspomniany został w raporcie opublikowanym po epidemii cholery w Jaworznie w 1873 roku10. W tabeli wyszczególniającej źródła wody pitnej dla różnych części jaworznickiej okolicy, lekarz wymienia w nim między innymi Niedzieliska, gdzie Studni stałych niema przywożą wodę z dworca w Szczakowie i szybu Golisuka w Jaworznie11. W pobliżu szybu Anna naniesiono inny murowany budynek, nazwany Dampfziegelei – cegielnia parowa (zasilana maszyną parową). Zabudowa to położona była w przedłużeniu ulicy Cegielnianej za ulicę Grunwaldzką, tuż za dzisiejszą stacją benzynową oraz marketem Carrefour.
Szyb Anna pojawia się również na arkuszu Die Karten der Franzisco-Josephinischen Landesaufnahme (trzecie zdjęcie topograficzne), opracowania z przestrzeni lat 1869-1887. Na tej mapie szyb wraz z zabudową opisano jako Golisuka, sygnaturą literową oznaczono również wspomnianą cegielnię12. Pod tą samą nazwą szyb pojawia się też na arkuszu Spezialkarte wydanym w 1878 roku. Brak go już jednak na reambulacji arkusza wydanej w 1905 roku i przedstawiającej stan rzeczywisty na lata 1902-1903. Prawdopodobnie został on zlikwidowany w 1881 roku, w momencie kiedy zatopiono szyb Leopold. Porzucenie tego obiektu, który pełnił zarazem rolę głównego szybu wodnego w okolicy, pociągnęło za sobą zatopienie i unieruchomienie również sąsiadującej infrastruktury wydobywczej. Do decyzji mogły przyczynić się w dużym stopniu działania Gwarectwa Jaworznickiego, które w końcu XIX wieku rozpoczęło akcję mającą na celu scentralizowanie rozproszonych i drobnych zakładów wydobywczych w okolicy.
Uaktualniony kataster galicyjski z 1890 roku pokazuje w miejscu dawnej lokalizacji szybu Anna pozbawiony już zabudowy teren leśny. Arkusze z 1906 roku również nie wymieniają Golisuki z nazwy, nie przedstawiają w okolicy żadnej zabudowy, a sporą część tamtejszej okolicy ujmują w jedną parcelę opisaną krótko jako nieużytki. Żadnego szybu wydobywczego w okolicy Pechnika i Leopoldu nie zamieszczono również na Vermessungskarte der Lagerung des Kohlebergbau Complexes Barbara der Gewerkschaft Jaworzno (sygn. MMJ-D/524)[tłum.: Mapa przeglądowa kompleksu górniczego na złożu Barbara w Jaworznie] sporządzonej w roku 1898 przez zaprzysiężonego inżyniera górniczego Wacława Machačkę. Jeśli uznamy arkusze katastru za przedstawiające stan zgodnie z ich datowaniem, to możemy przyjąć, że szyb i cegielnia istotnie uległy likwidacji w latach 80. XIX wieku.
Cegielnia
Kolejne przedstawienia kartograficzne tej okolicy pojawiają się dopiero w latach dwudziestolecia międzywojennego. Najwcześniejszym z nich, znajdującym się w zbiorach Muzeum Miasta Jaworzna, jest pozbawiona tytułu mapa przedstawiająca kopalnie oraz wychodnie towarzyszących im pokładów węglonośnych. Plan nie został opatrzony żadną datą. Sporządzono go prawdopodobnie w latach 20. XX wieku, czego dowodem może być zaznaczenie na nim szybu Artur (głównego szybu KWK Jan Kanty). Na krótką notatkę z czasów jego budowy natrafiłem przypadkiem w sieci:
Goniec Częstochowski, 18 kwietnia 1920, nr 87; ze zbiorów Biblioteki Publicznej im W. Biegańskiego w Częstochowie.
W lesie, niedaleko drogi gromadka ludzi coś kopie, przy nich dymi lokomobila (…). Po uprzejmem powitaniu dowiaduję się, że to nowa odkrywka węgla, biją nowy szyb (…). Notuję skrupulatnie: miejscowość Golisuka Niedzieliska (o jakieś 3 kilom. od Jaworzna); główna miejscowość Leopold.
Jest to fragment reportażu z rowerowej podróży jej autora. Uwagę zwraca określenie Golisuki jako miejscowości. Z definicji nie jest to nadużycie, ale już określenie Leopoldu jako miejscowości głównej jest co najmniej dziwne. Istotne jest jednak dalsze funkcjonowanie tego toponimu, który od tej pory w zasadzie przestaje pojawiać się jako nazwa na arkuszach map. Prawdopodobnie w okresie funkcjonowania II RP uznano tę nazwę za niewłaściwą i nieodpowiednią do umieszczania na arkuszach oficjalnych wydawnictw.

Na planie zaznaczono również zasięg odkrywki na pokładzie Stanisław, w miejscu zgodnym z przedstawioną wcześniej lokalizacją Golisuki (chociaż nie opisano odkrywki tą nazwą). Na arkuszu nie przedstawiono też żadnej zabudowy. Pojawia się ona dopiero na Mapie Szczegółowej WIG z 1933 roku, gdzie w miejscu dawnej lokalizacji szybu Anna i cegielni parowej, istnieje już nowy zakład produkujący materiał budowlany. Budynek zaznaczono w tym samym miejscu na reambulacji mapy wydanej w 1937 roku (opracowanie rzeczywiste dla lat 1932-1933). Część z osób która robiła kiedyś zakupy w „Majstrze”, zna zapewne skrót przez starą cegielnię, który pozwala ominąć sygnalizację świetlną na skrzyżowaniu drogi krajowej z ulicą Szczakowską. Cegielnia wykorzystywała produkt uboczny w postaci łupków na wychodni pokładu Stanisław w Golisuce. Publikacje nie są zgodne co do czasu powstania ośrodka. W rysie historii KWK Jan Kanty cegielnia pojawia się jako zakład powstały w 1922 roku, chociaż inna publikacja określa ją jako powstałą w 1929 i uruchomioną w maju 1933 roku13. Początkowo wyrób cegły odbywał się ręcznie, lecz wraz z systematyczną mechanizacją produkcja skutecznie pokryła praktycznie całość zapotrzebowania jaworznickich kopalń na budulec. W kolejnych latach zabudowa cegielni została stopniowo przekształcona i przeniesiona bliżej zakładu KWK Jan Kanty. W zbiorach Muzeum Miasta Jaworzna znajdują się plany suszarni oraz kołotoku cegielni sporządzone w 1934 roku. Na planie okolicy, wykonanym przez okupanta w 1941 roku, cegielnia położona w zakolu torowiska już nie istnieje, zastąpiona przez zakład położony bliżej przemianowanej na Dachsgrube kopalni Jan Kanty. Na planie tym zaznaczono również odkrywkę pokładu Stanisław. Nie wiadomo jednak, czy była ona eksploatowana podczas okupacji. Kompilacja tych faktów wskazuje na to, że od 1922 roku, cegielnia funkcjonowała najpierw w okolicy odkrywek na Golisuce. Na przełomie lat 20. i 30. XX wieku rozpoczęto budowę nowej, kompleksowej i zmechanizowanej cegielni bliżej kopalni Jan Kanty, która została oddana do pełnego użytku kilka lat później.
Wielki kryzys
Pierwsza połowa lat 30. XX wieku to czas wielkiego kryzysu gospodarczego, który trawił w tym czasie praktycznie cały świat. Jego echa pojawiły się również w Jaworznie, skutkując zwiększeniem bezrobocia w mieście. Załogi lokalnych zakładów wydobywczych zostały zredukowane, a sama produkcja węgla została ograniczona konwencją węglową. Pozbawieni pracy i wyjątkowo z tego faktu niezadowoleni górnicy, postanowili wybierać węgiel na własną rękę. Tak rozpoczęła się eksploatacja dziesiątek biedaszybów. Początkowo poszukiwano węgla rozkopując nieczynne od wielu lat odkrywki.

Jedną z takich odkrywek była Golisuka. Biedaszyby w tej okolicy zostały założone na pozostałościach po starej kopalni odkrywkowej, która prowadziła wydobycie na pokładzie „214”. Funkcjonowało tam aż 87 zarejestrowanych szybików wydobywczych, z których – dla bezpieczeństwa kopalni Jan Kanty – 17 zostało zasypanych. Okazało się bowiem, że prowadziły one nielegalne wydobycie w obrębie czynnych i oficjalnych robót chodnikowych. Inne źródło podaje liczbę 69 biedaszybów w rejonie Golisuki i Chrustów14. Dzikie kopalnictwo doprowadziło również do dewastacji połaci lasów kopalnianych. Straty dla rejonu jaworznickiego oszacowano na 113 ha lasu. Ostatnie biedaszyby zamknięto prawdopodobnie w 1936 lub 1937 roku.
Golisuka dzisiaj
Na przełomie stu lat łączących XIX i XX wiek, teren Golisuki został wielokrotnie przetrzebiony zarówno przez powierzchniowe wydobycie jak i postępujące wylesianie okolicy. Nawet pomimo wielokrotnej niwelacji krajobrazu, w nierównościach jego powierzchni wciąż zachowały się zarysy dawno wygaszonych odkrywek oraz cypla rozebranego torowiska, łączącego kiedyś teren wczesnej cegielni z szybem Leopold oraz kopalnią Jan Kanty. Liczne pagórki i zagłębienia, słabo uwydatniające się w zarośniętym terenie, ujawniają się dziesiątkami na zdjęciach będących wynikiem obróbki plików skaningu laserowego. Niestety, wśród wyróżników nie dopatrzymy się elementów jasno wskazujących na miejsce pierwotnej lokalizacji szybu Anna oraz cegielni.


Dawna Golisuka, zgodnie z obowiązującym planem zagospodarowania przestrzennego dla terenu po kopalni Jan Kanty15, jest dzisiaj w przydrożnej części zabudowana wielkopowierzchniowymi obiektami handlowymi. Część dawnych odkrywek znalazła się w granicy parku Podłęże, pozostałe z nich, ukryte w leśnej gęstwinie, czają się tuż za granicą tego kompleksu rekreacyjnego. Fragment nieużytków, znajdujących się za stacją benzynową, odgradza od zabudowy osiedlowej linia drzew. Rozległe pole zdaje się w dalszym ciągu znajdować pod wpływem klątwy ogołocenia.
Piotr Burczy
Przypisy
- S. Gisman, Słownik górniczy, Katowice, Instytut Weglowy, 1949, s. 119. [link]
- S. Gisman, Ilustrowany górniczy słownik encyklopedyczny, Stalinogród, WGH, 1955, s. 55.
- Dzielnice w Jaworznie. Skąd się wzięły ich nazwy? [link]
- W. Doroszewski (red.), Słownik języka polskiego, Warszawa, PWN, 1965, t. II, s. 1224-1226.
- D. Molenda, Opisy odwadniarek w kopalniach olkuskich w XV-XVII w. [w:] Kwartalnik Historii Kultury Materialnej,Warszawa, PAN, 1980, t. XXVIII, s. 521.
- J. Karłowicz, Słownik gwar polskich, Kraków, Drukarnia C.K. Uniwersytetu Jagiellońskiego, 1907, t. V, s. 260 261. [link]
- M. Leś-Runicka, Historia Jaworzna w XIX wieku, Jaworzno, Inicjatywa Wydawnicza Muzeum Miasta Jaworzna, 2017, s. 83.
- Muzeum Żup Krakowskich Wieliczka [link]
- D. Dobrowolska, Górnicy salinarni Wieliczki w latach 1880-1939, 1965, s. 174. [link]
- O epidemii cholery wspominałem w artykule na temat pożaru Jaworzna w 1874 roku. [link]
- Z. Dobieszewski, Sprawozdanie z przebiegu epidemji cholery w r. 1873 w parafli Jaworzno (…) [w:] Pamiętnik Towarzystwa Lekarskiego Warszawskiego, 1874, tab. IV. [link]
- https://mapire.eu/ [link]
- J. Hampel i J. Zawistowski (red.), Jaworzno, zarys dziejów do 1939 roku, Jaworzno, 1995, s. 198.
- F. Czerwonka, Dawny przemysł Jaworzna, Jaworzno, 1997, cz. I, s. 32.
- Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego „Jan Kanty” w Jaworznie [link]
Literatura
- W. Gnyp, Historia Jaworznickich kopalń. Maszynopisy ze zbioru biblioteki Muzeum Miasta Jaworzna, sygn. KIK III 114/1-11
- M. Leś-Runicka, Historia Jaworzna w XIX wieku, Jaworzno, Inicjatywa Wydawnicza Muzeum Miasta Jaworzna, 2017.
- J. Hampel i J. Zawistowski (red.), Jaworzno, zarys dziejów do 1939 roku, Jaworzno, 1995.
Obrazek wyróżniający: widok ogólny odkrywek na Golisuce, prawdopodobnie lata 30. XX wieku (ze zbiorów Muzeum Miasta Jaworzna)