Odkrywkowe kopalnie piasku w Jaworznie

 

Słowo piasek kojarzy nam się z letnim wypoczynkiem na plaży, egipskimi piramidami, czy zabawą w piaskownicy. Sypki materiał od wieków znajduje szerokie zastosowanie w działalności gospodarczej człowieka. Powszechnie znana jest legenda Pliniusza Starszego, według której pierwsze bryłki szkła miały powstać w wyniku rozpalenia przez fenickich żeglarzy ogniska na piaszczystej plaży1. Protoplastą metod mierzenia czasu jest klepsydra – dwie połączone bańki, między którymi jednostajnie przesypywała się odpowiednia mieszanka drobnych ziaren. Żółtawa powłoka piasku na chodnikach skutecznie chroni nas w zimie przed bolesnym upadkiem. Piasek, jako wypełniacz pustek – swojego rodzaju szkielet kamienny – stanowi niezbędne uzupełnienie mieszanki cementowej. Bez piasku nie obejdzie się żadna poważniejsza budowa. Jego wydobycie wiązało się dawniej ze sporym wysiłkiem, a wygrzebywaniem urobku z koryt rzecznych – w przypadku braku łatwo dostępnych odkrywek – zajmowali się wyspecjalizowani piaskarze. Wypływali oni na rzekę łodziami, z pokładu których piasek z dna rzeki wyciągano żelaznymi czerpakami. Robotników rzecznych z biegiem czasu coraz częściej zaczęły wyręczać mechaniczne pompy „odkurzające” dna rzek. Wydobycie piasku na prawdziwie przemysłową skalę rozwinęło się jednak dopiero w ostatnich latach XIX wieku i związane było ściśle z inną podwaliną gospodarczą epoki – górnictwem węgla kamiennego.

Piasek podsadzkowy – początek wydobycia piasku na skalę przemysłową

W 1894 roku chodniki kopalni węgla kamiennego „Paryż” (w Dąbrowie Górniczej, po 1945 „Generał Zawadzki”) zajęły się ogniem. Pożar ugaszono w pomysłowy sposób – spuszczając w głąb kopalni zmieszany z wodą piasek. Decyzja ta nie była jednak wynikiem nagłej ludzkiej eureki, a praktyczną adaptacją obserwacji poczynionych wcześniej w obrębie naruszonego tąpnięciem koryta Czarnej Przemszy2. Kilka miesięcy wstecz, przerwana ciągłość rzecznych aluwiów, doprowadziła do gwałtownego podsadzenia i utrwalenia dawnych wyrobisk pokładu 510 kopalni w Niwce. Co ciekawe, to przypadkowe wypełnienie pustek wydobywczych w pobliżu Czarnej Przemszy również miało być następstwem niszczącej działalności żywiołu.

K. Musiał, Moje Miasto, t. 3, s. 127-128. Maszynopis w zbiorach Muzeum Miasta Jaworzna.


W odległości 12 km od Jaworzna na terenie śląskiego Zagłębia Węglowego istnieje do dzisiaj kopalnia „Niwka” eksploatująca pokłady węgla w ramionach rzek Czarnej i Białej Przemszy. W płyciej zalegających pokładach węgla tej kopalni, z końcem XIX wieku powstał groźny pożar. Ponieważ na tym obszarze warstwy nadległe nad karbonem produktywnym były słabe, przeto uległy silnemu spękaniu. Powstałymi szczelinami wlały się wody Czarnej Przemszy do wyrobisk powęglowych. Porywając za sobą masy piasków dyluwialnych nie tylko ugasiły pożar, ale zamuliły także puste przestrzenie przyczyniając się w ten sposób do zmniejszenia się odkształceń powierzchni wywołanych procesami górotwórczymi. Zjawisko to zaobserwowane przez służbę inżynieryjno-techniczną stało się przyczyną do zastosowania zamułki płynnej, którą po raz pierwszy wprowadzono w roku 1894 na kopalni „Paryż” obecnej „Gen. Zawadzki” w Dąbrowie Górniczej, a później na wielu innych kopalniach. Od tego czasu obserwuje się stały wzrost zapotrzebowania na piasek do zamułki w kopalniach.

Data pierwszego zastosowania podsadzki płynnej w celu wzmocnienia nieczynnych wyrobisk do dnia dzisiejszego pozostaje kwestią dyskusyjną. Pierwowzorem mogło być spuszczanie szlamu do starych zawalisk kopalni „Prinz Karl von Hessen” w Chorzowie (daw. Königshütte) w latach 80. XIX wieku. W tym samym czasie w podobny sposób zabezpieczano wyrobiska kopalni „Black Diamond” w Pensylwanii w Stanach Zjednoczonych. W formie kojarzonej z utartym terminem podsadzki – mieszaniny wody z piaskiem – pojawia się ona w kopalniach Dąbrowskiego Okręgu Zagłębia Górnośląskiego. Faktem jest, że od końca XIX wieku podsadzka płynna zaczęła upowszechniać się jako metoda zabezpieczania wyrobisk górniczych, a zakład w Niwce stał się głównym ośrodkiem teoretycznego opracowania technologii jej zastosowania3.

Kopalnia piasku w Jęzorze

Znaczna część opracowań datuje początek wielkoskalowej eksploatacji piasku w Jaworznie na lata po drugiej wojnie światowej, względnie późne lata dwudziestolecia międzywojennego. Wydaje się, że pozorna cisza w kwestii wydobycia piasku przemysłowego w pierwszej połowie XX wieku, nie tyle wynika z braku zainteresowania dawnych przedsiębiorców tą branżą, co raczej z niewystarczającego stanu badań historycznych z tego zakresu. Świadectwem poważnego podejścia do tematu eksploatacji podsadzki piaskowej w okolicach Jaworzna – już we wczesnych latach XX wieku – była kopalnia piasku w Jęzorze.

Jęzor stanowił do 1953 roku najdalej wysunięty na północny-zachód przysiółek Dąbrowy4, a zarazem, jako przygraniczny cypel, historyczne uzasadnienie dla określenia Trójkąt Trzech Cesarzy. Przez długi czas cała okolica Dąbrowy była – ze względu na obecność warstw lotnych piasków – terenem nienadający się pod skuteczną uprawę roli. W Inwentarzach Klucza Sławkowskiego, jaworznickie wsie pojawiają się jako leżące w gruntach piaszczystych. Inwentarz z 1746 roku, opisuje osadę Dąbrowa następującymi słowami: Gruntów swoich mało ta wieś zażywa, ponieważ je piaski dużo pozadymały, częścią rzeka pozrywała, ale sobie pokupili od Jaworznianów pod lasem (…)5.

Początki przemysłowej eksploatacji piasku w Jęzorze związane są z Gwarectwem „Hrabia Renard”. Jak każdy zakład górniczy, również i ten nie mógł obyć się bez wyznacznika industrialnej renomy – własnej linii kolejowej. Pierwszymi krokami w kierunku rozbudowy przemysłowej sieci transportu w Jęzorze, była budowa nitki kolejki wąskotorowej, łączącej trzon – kopalnię „Renard” – z polem piaskowym pod Modrzejowem. W 1911 roku, Ludwik Mauve – dyrektor generalny Gwarectwa „Hrabia Renard” – wraz z Bogumiłem Meyerem, powołali do życia Towarzystwo Górnicze Będzin-Olkusz. Zadaniem Towarzystwa była budowa sieci kolei piaskowych łączących kopalnie Zagłębia Dąbrowskiego. Realizację przedsięwzięcia przerwał wybuch pierwszej wojny światowej. Projekt kontynuowano po zakończeniu konfliktu. W latach 1927–28 wybudowano linię kolejową długości około 9 km z kopalni do terenów piaskowych położonych w Jęzorze. W 1946 roku, znacjonalizowana kolej dała początek Piaskowni „Jęzor”6.

Plan sporządzony w dniu 11 lipca 1929 roku, wskazuję datę 1 października 1928 roku jako początek eksploatacji piasku w Jęzorze. Z zaznaczonego na planie zasięgu przestrzeni wybranych można wywnioskować, że do końca lat 20. XX wieku wydobyto w obszarze Jęzora jedynie niewielką część materiału, zalegającego wzdłuż (zapewne sukcesywnie rozciąganej) nitki kolei żelaznej Sosnowiec-Jęzor. Na uwagę zasługuje fakt braku połączenia z linią Kolei Państwowej. Prawdopodobnie już wtedy w przysiółku pojawiły się tendencje zmierzające ku administracyjnemu oddzieleniu od stosunkowo odległej jaworznickiej macierzy. Pola planowanego wydobycia w Jęzorze rozciągały się od brzegów Białej Przemszy, do ponad jednego kilometra na południowy wschód od linii kolejowej przebiegającej praktycznie w osi pola piaskowego i na około trzy kilometry wzdłuż torowiska Kolei Państwowej. Na planie wytyczono łącznie 25 pól eksploatacji, o łącznej powierzchni ponad 3 km². Pokłady o średniej miąższości 4 m, miały szacunkowo zawierać (do poziomu zwierciadła wody) ponad 12 mln m³ urobku. Źródło: opracowanie własne na podstawie planu Piaskarni Jęzor (w zbiorze Muzeum Miasta Jaworzna).

Odkrywka w Jęzorze funkcjonowała praktycznie do momentu wyczerpania zasobów piasku w latach 80. XX wieku, a pozostały nieużytek praktycznie w całości obsadzono lasem. Fragmenty dawnego pola piaskowego przeznaczono pod zabudowę usługową Śląskiego Centrum Logistycznego oraz galerii Designer Outlet7.

Okres okupacji niemieckiej

Eksploatację pełnej powierzchni piaskowni w Jęzorze, jak i rozwój kolejnych tego typu przedsiębiorstw w granicach Jaworzna, poprzedził wybuch drugiej wojny światowej. Po tej katastrofie, której skutki na płaszczyźnie społecznej i gospodarczej odczuwamy do dnia dzisiejszego, zachował się obszerny materiał techniczno-sprawozdawczy z różnych branż przemysłu ciężkiego. W polu zainteresowania okupanta znalazły się również jaworznickie piaskownie.

W 1941 roku władze niemieckie sporządziły raport na temat stanu kopalni odkrywkowych z terenu Jaworzna8. Raport miał zawierać dane na temat zatrudnienia, degradacji, zaplecza technicznego oraz poziomu wód gruntowych. Opisano w nim i załączono plany trzech odkrywek piasku z terenu Jaworzna, należących do kopalni „Jan Kanty”, „Kościuszko” (Wilkoszyn) oraz „Piłsudski”. W raporcie znalazł się również opis kamieniołomów przy kopalni „Jan Kanty” oraz na Rudnej Górze (wzniesienie pomiędzy dzisiejszymi dzielnicami Jeleń-Łęg i Bory). Oprócz opisu wspomnianych ośrodków, w sprawozdaniu znalazł się również plan odkrywki w Jęzorze. Zaznaczono przy tym, że położona tam piaskownia dostarcza teraz podsadzkę dla kopalni jaworznickich, eksploatując lotne warstwy położone w północnej części formacji.

Odkrywka piasku podsadzkowego, (niem. Sandgewinnung für Spülversatz) uruchomiona w 1921 roku przy kopalni „Piłsudski”9, w trakcie okupacji była już nieczynna. Przestrzeń po wybranym materiale funkcjonowała jako osadnik popiołu. Przy kopalni „Jan Kanty”, równolegle do dzisiejszych ulic Jana Kantego Steczkowskiego i Szczakowskiej, biegła wtedy kolejka wąskotorowa kamieniołomu wapienia, który znajdował się mniej więcej na wysokości dzisiejszych ogródków działkowych. Od tej kolejki, w kierunku północno-zachodnim, odchodziły dwie zapętlone odnogi kolejki piaskowej. Do kopalni dostarczano piasek wydobywany po obu stronach pobliskiego łuku szosy Katowice-Kraków (dzisiejszej ulicy Grunwaldzkiej).

W raporcie na temat odkrywek często pojawia się hasło rekultywacji. Z załączonych tabel oraz planów wynika jednak, że nie stosowano jej w praktyce i przez okres okupacji temat pozostał w sferze planowania. Hasło odbudowy środowiska poeksploatacyjnego weszło w fazę konsekwentnej praktyki dopiero w drugiej połowie XX wieku, kiedy prym w dziedzinie krajowego wydobycia piasku podsadzkowego zaczęły wieść olbrzymie zakłady w okolicy Szczakowej.

Kopalnie piasku w Szczakowej

Dworzec kolejowy w Szczakowej, jedna z najwcześniejszych części składowych kolei Krakowsko-Górnośląskiej, powstał na tak zwanym surowym korzeniu, w samym środku niegościnnego, piaskowego pola. Jeszcze przez wiele dekad XIX wieku, otoczenie „nowej” – mającej w przyszłości zostać jej sercem – Szczakowej, budziło wśród podróżnych mieszane emocje. Swoje przeżycia, związane z przejazdem przez Szczakową w drodze do Włoch, opisał między innymi filozof i prekursor polskiej psychologii – Józef Kremer. Wydaje się, że nie była to jego pierwsza wizyta w tej okolicy.

H. Struve, Dzieła Józefa Kremera. Z dodaniem życiorysu i rozbioru prac Kremera oraz notatek uzupełniających przez Henryka Struvego. Podróż do Włoch tom I, Warszawa, nakładem S. Lewentala, 1878 , t. 6, s. 26-28.


Pociąg się zatrzymał. To zaiste nieszczęsna Szczakowa, któżby jéj nie poznał? Dworzec kolei żelaznéj – na tém koniec – a w około, jak okiem daleko za sięgniesz, piaski i piaski, wysadzane, jakby czarnemi płatami, bukietami z jałowcu; za piaskami lasy – a za lasami znów piaski (…).

Szczakowa! Ten budynek niewielki, ale schludny i gładki, jest dworcem kolei, w nim urząd pograniczny. Wkoluteńko piasek czysty, biały, poplamiony krzewami ciemnego jałowcu, co tu stanęły jakby ostatnie stracone pikiety roślinnego życia. To pustkowie istnym rajem zajęczym, lecz rozpaczą dla człowieka, któremu przyjdzie tu zamieszkać. Bo nasze Krakowskie do połowy prześliczne i pełne widoków cudnych. Więc pagóry w gaje odziane, więc skały fantastyczne i ciemne lasy, mogiły i łąki, i potoki i role chleborodne – a zdaleka niekiedy na widnokręgu zaświecą srebrem i błękitem jasnym Tatrów harde budowania. Słowem, ta połowa, to iście obiecana ziemia, a tak malownicza, jak gdyby naumyślnie dla pejzaży stów a poetów stworzona. Druga zaś połowa, to piaski, i pustki jałowe i ckliwe. Wszak proszę sobie z niej nie żartować! Małoż to ludzi na świecie nudnych i jałowych i ckliwych? Gdy atoli ich bliżej poznasz, gdy im zajrzysz w głowę i serce, toć znajdziesz skarby duchowe, co drugich bogacą, i uczujesz ciepło duszy, co nie jednego ogrzeje. Otóż widzicie, pod tą zewnętrzną jałowizną, poniżéj tych jałowców i piasków nudnych i ckliwych, chowają się skarby cynku i węgla, co bogacą i ogrzewają blizkich i dalekich, i swoich i obcych.

Dziwna to rzecz z tą siłą żywotną! Na tych piaskach głuchota i śmierć – ale gdzie tylko w dołkach woda deszczowa dłużej się zatrzyma, kędy jest ślad choć wyschniętej strugi, tam puściły się trawki i zioła, niekiedy nawet coś per modum kwiatka się wyświęci.

Uruchomienie trasy kolejowej łączącej de facto Kraków – a później Królestwo Kongresowego – z Europą Zachodnią, ułatwiło turystom epoki wiktoriańskiej zapuszczanie się w okolice Zachodniej Galicji. Przygraniczna stacja w Szczakowej, chcąc nie chcąc, stała się stałym punktem przesiadkowym. Szczególnie ciekawe są wzmianki o tej miejscowości widzianej oczami zagranicznych podróżników z epoki. Pojawiają się one w anglojęzycznych przewodnikach z drugiej połowy XIX wieku. (…) for ten miles beyond [Myslowitz], the country is a hopeless waste of sand, as yellow and bare as the Nubian Desert10 [tłum. Przez dziesięć mil za Mysłowicami, rozciąga się beznadziejna połać piasku, tak żółta i opustoszała jak Pustynia Nubijska]. Wcześniej, na stacji w Mysłowicach, jakiś młody polak poinformował brytyjskiego reportera o atrakcjach które czekają go po przekroczeniu granicy: Kiedy miniesz Mysłowice, zobaczysz skrawek Sahary – zamiast wielbłądów, pełno tam jednak austriaków. W podobnym tonie, kilka lat później (w czasie walk powstania styczniowego, które czyniły podróż do Warszawy zbyt niebezpieczną) wypowiadał się o Szczakowej autor innego reportażu podróżniczego. Szczakowa is a cluster of houses, surrounded on all sides with white sand, perfectly bare of vegetation, like an oasis of desert in a forest of pine11 [tłum. Szczakową tworzy zlepek domów, otoczonych ze wszystkich stron białym piaskiem, zupełnie pozbawionym jakiejkolwiek wegetacji – całość przypomina pustynną oazę pośrodku sosnowego lasu].

Szczakowskie wydmy na wschód od dworca kolejowego. Lata 20. XX wieku. Źródło: S. Małkowski, O wydmach parabolicznych śródlądowych, tworzących się obecnie w okolicy Szczakowy [w:] Kosmos – czasopismo Polskiego Towarzystwa Przyrodników im. Kopernika, Lwów, 1924 (ze zbiorów Śląskiej Biblioteki Cyfrowej).

Pola lotnych piasków, mimo unikatowych walorów fizjograficznych, nie przypadły do gustu również regionalnym geografom. (…) w całéj okolicy Luszowic, Jaworzna, Niedzielisk, Dąbrowy, Szczakowy, zajmuje całą przestrzeń drobny piasek. Słowem, słabe roślinowanie, wszędzie piasek, przerywany sośniną, okopcone chaty, zakłady kopalnicze (…). Autor tych słów nazywa też piaski otaczające dolinę Kozibrodu w pobliżu Szczakowej piaskami Nieżytowskimi. Samą wieś opisuje jako przedstawiającą smutne wejźrenie12.

Na przykry stan szczakowskich nieużytków szczególną uwagę zwracali leśnicy. Już w tamtych czasach kładli oni podwaliny pod współczesne pojęcie rekultywacji i idących za nią korzyści – zarówno dla środowiska jak i człowieka.

Sprawozdanie Komisyi Fizyograficznéj c.k. Towarzystwa naukowego Królewskiego obejmujące pogląd na czynności dokonane w ciągu roku 1869, oraz materyały do fizyografii Galicyi, Kraków, Uniwersytet Jagielloński, 1870, t. 4, s. 241-242.


Gleba całego powiatu jaworzeńskiego tak w wschodniéj części, to jest w wydziale myślachowickim i płockim, jak ku zachodowi, tj. w wydziale jaworzeńskim i byczyńskim, jest napływowa, przeważnie piaszczysta. Kwarcowy piasek wierzchniéj warstwy jest grubo ziarnisty, słabo spojony, przeto lekki i zwiewny; odsłoniony stałby się przez zetknięcie się z powietrznią lotnym.

W Szczakowie przestrzeń obejmującą 644 mrg. 763°□ zajmuje piasek lotny, wśród którego zbudowany jest dworzec kolejowy. Przykre uczucie budzi widok tak znacznego obszaru nie przynoszącego znacznego użytku. W środku dworzec, a na okoluteńko ani trawki; pustynia, gdyby zaraza coraz więcéj szerząca się, wśród ludzi dbających o dobro kraju, wobec postępu gospodarstwa i wzmagającéj się konieczności zwiększenia produkcyi. W leśnictwie ostrołęckiém w Królestwie polskiém były podobne pustynie, wszelako zostały lasem zagajone i tym sposobem nie tylko korzyści przyniosło uprawianie nieużytków, lecz co więcéj, położono tamę szerzącemu się złemu

Na trudy hodowli leśnej w polach szczakowskich piasków narzekał szczególnie w 1870 roku zarządca działu lasów Myślachowickich – Józef Noworytko. Szkółki leśne w tym rejonie masowo usychały w wyniku szybkiego przenikania wody przez luźną glebę, nawet po obsadzeniu przywykłą do podłoża bielicowego i względnie odporną na niekorzystne warunki bytowe sosną. Jakby tego było mało, drzewa którym udało się przetrwać, prędzej czy później padały ofiarą chrząszczy13. Leśnicy nie ustawali jednak w działaniach zmierzających do ustabilizowania połaci reliktowych wydm w Szczakowej. Z początkiem XX wieku, narracja dotycząca szczakowskich piasków uległa zmianie. W 1913 roku większość okolicy pokrywały rewiry leśne, sukcesywnie rozrastające się od wschodu – w sposób naturalny – na dalsze obszary pozbawione wegetacji. Na drodze sukcesji leśnej w kierunku pól na północ od dworca kolejowego, stała wtedy spora wydma paraboliczna, rozciągająca się południkowo od torowiska kolejowego aż do rzeki Biała Przemsza14.

W czasie kiedy lotne piaski wokół Szczakowej pokryła już w miarę gęsta zabudowa, na teren niekończącej się walki z nieużytkami wkroczyły ciężkie maszyny wydobywcze. Dobrze poznane pola piaskowe, których średnia wysokość przekraczała 20 metrów, stanowiły racjonalną alternatywę dla wyczerpujących się pokładów w pozostałej części Jaworzna. Zaletą tych pól piaskowych było również położenie w stosunkowo odludnej, przygranicznej administracyjnie okolicy.

Przygotowanie terenów w Szczakowej pod kopalnię piasku. Źródło: K. Musiał, Moje Miasto, t. 3, s. 119. Maszynopis w zbiorach Muzeum Miasta Jaworzna.

W 1946 roku władze centralne podjęły pierwsze decyzje w sprawie wydobycia piasku w okolicy Szczakowej. Piaskownia została oficjalnie uruchomiona 1 lipca 1954 roku. Właścicielem zakładu zostało Przedsiębiorstwo Materiałów Podsadzkowych Przemysłu Węglowego (PMP-PW). W tym samym roku rozpoczęto eksploatację piasku podsadzkowego w granicach pola „Szczakowa I”. W lipcu 1955 roku do piaskowni Szczakowa włączono odkrywkę w Jęzorze – powstał jeden zakład o nazwie Jęzor-Szczakowa. Skomasowane przedsiębiorstwo zostało w 1959 roku przemianowane na Centralną Piaskownię. W latach 1947-1972 powstała również Magistrala Wschodnia, która połączyła Jęzor z Kopalnią Piasku w Szczakowej. W latach 1961-1962 rozpoczęto eksploatację piasku podsadzkowego w obrębie pól II i III (złoże „Bór”). W 1965 roku przedsiębiorstwo zmieniło nazwę na Kopalnię Piasku Podsadzkowego „Szczakowa”. W 1973 roku zakład uzupełnił profil wydobycia o piaski formierskie. W 1990 roku, na progu zmian ustrojowych, rozwiązaniu uległo Przedsiębiorstwo Materiałów Podsadzkowych Przemysłu Węglowego. Przedsiębiorstwo podzielono na cztery oddzielne zakłady – w ten sposób powstała między innymi okrojona z pierwotnej własności Kopalnia Piasku „Szczakowa”. W lipcu 1994 roku przedsiębiorstwo przekształcono w jednoosobową spółkę Skarbu Państwa.

Kopalnia piasku w Wilkoszynie

W ramach osobnego przedsiębiorstwa prace odkrywkowe po wojnie kontynuowała piaskownia w Wilkoszynie. Podlegała ona pod kopalnię Jaworzno (lub Bierut – zgodnie z obowiązującym w danym czasie mariażem, wykładnią niekończącego się procesu zmiany powiernictwa i nazw zakładów w obrębie miasta15). Lokalizacja kopalni piasku w tym miejscu związana była z eksploatacją stromej wydmy eolicznej – barchanu lotnych piasków. Wydma ta – według zapisków w Inwentarzach Klucza Sławkowskiego – wyznaczała w okresie staropolskim granicę terenów wsi Jaworzno i Ciężkowice16. Pierwszym epizodem stopniowej degradacji wydmy była niewielka żwirownia lub piaskownia, która w okresie międzywojennym funkcjonowała w narożu dzisiejszych ulic Wilkoszyn i Ciężkowickiej17. Właścicielem odkrywki była dyrekcja kopalń jaworznickich, która tereny pod jej założenie nabyła za pośrednictwem niejakiego Izaaka Fenigera w 1926 roku18. W kolejnych latach (także w trakcie okupacji) wybierano tam stosunkowo niewielkie ilości piasku. Już w okresie przedwojennym ogołocony z surowca teren był konsekwentnie rekultywowany. Zapotrzebowanie na piasek, związane z upowszechnieniem podsadzki płynnej w zakładach wydobywczych, wzrosło drastycznie po drugiej wojnie światowej. Sypki urobek transportowano kolejką wąskotorową w kierunku – również już nieistniejącego – szybu „Warpie”.

Plan poziomicowy nieistniejącej już reliktowej wydmy eolicznej w Wilkoszynie, opracowany na podstawie mapy topograficznej z lat 60. XX wieku. Pomiary do tej mapy zdjęto w sierpniu 1960 roku. Źródło: opracowanie własne na podstawie arkusza mapy topograficznej w układzie Borowa Góra, skala 1:5000, Warszawa, Główny Urząd Geodezji i Kartografii, godło: M-34-63-(106) Kąty-Wilkoszyn; ze zbiorów Muzeum Miasta Jaworzna.

Piaskownia zakończyła swoją działalność prawdopodobnie w latach 80. XX wieku. Praktycznie cała wydma została zrównana do poziomu ulicy. Pozostałością po tej kopalni piasku jest kilka skarp, położonych w lesie na wysokości cmentarza wilkoszyńskiego. W ciągu sekwencji wydm do której należała wydma wilkoszyńska, eksploatację prowadzono prawdopodobnie jeszcze w równie wysokim piaszczystym wyniesieniu w obrębie Jeziorek, na stoku tak zwanej Skarpy. Jej garb, dobrze widoczny z wysokości głównej drogi jeszcze w latach 90. XX wieku, z biegiem czasu został zasłonięty przez rozrastającą się szkółkę leśną. Wejście na kulminację wzniesienia – zbliżonego wysokością i wymiarami do zniszczonej wydmy w Wilkoszynie – uzmysławia ogrom wielkości wydobycia podsadzki na potrzeby kopalni Bierut19.

Wpływ na środowisko i rekultywacja

Wydobycie odkrywkowe oddziałuje na środowisko w sposób wybitnie inwazyjny. Nieuchronną konsekwencją eksploatacji powierzchniowej jest degradacja naturalnych form ukształtowania terenu, poprzedzona całkowita wycinką lasu i zerwaniem pokrywy glebowej. Zdejmowanie kolejnych warstw urobku obniża miąższość warstw skały macierzystej, działających jak naturalny filtr zanieczyszczeń dla zwierciadła wód gruntowych. W przypadku rozległych odkrywek, konsekwencją są również zmiany mikroklimatu – odsłonięte połacie piasku cechuje wysoki współczynnik albedo (odbicia promieniowania słonecznego). Wykazuje się jednak, że zmiany termiczne nie wpływają w znaczący sposób na tereny sąsiadujące z terenami takich odkrywek20.

W Polsce badania naukowe nad rekultywacją i zagospodarowaniem nieużytków poprzemysłowych, głównie zwałowisk odpadów pogórniczych, podjęto już w roku 1954 w ramach Komitetu do spraw Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego przy Polskiej Akademii Nauk. W Kopalni Piasku „Szczakowa” prace rekultywacyjne rozpoczęto już w 1959 roku. w zachodniej części Pola I na powierzchni około 21 ha. Polegały one jedynie na uporządkowaniu rzeźby spągu wyrobiska i wykonaniu wodnych melioracji. W tym stanie powierzchnia została przekazana w marcu 1961 roku Nadleśnictwu Szczakowa21.

Po wydmie w Wilkoszynie, oraz urabiającej ją piaskowni, pozostał płaski jak stół i obsadzony „od linijki” rekultywowany kompleks leśny. Autor fotografii: Piotr Burczy | 2019.

Głównym kierunkiem rekultywacji popiaskowej na terenie Jaworzna, jest kierunek leśny. Odstępstwem od normy  była budowa w latach 1969-1982, na zachodnim krańcu Pola II, zbiornika wodnego „Ośrodek Sportów Wodnych i Rekreacji Sosina”. Kompleks zlokalizowano w rejonie ujścia rowów melioracyjnych odwadniających wyrobisko. Budowę zbiornika prowadzono w dwóch etapach: w latach 1969-72 z powierzchnią lustra wody 17 ha, a następnie w latach 1975-82 zwiększając go o dalsze 38 ha. W listopadzie 2017 roku podpisano umowę o dofinansowanie rekultywacji akwenu Sosina. Celem trwającej rewitalizacji jest przywrócenie wartości biologicznych akwenu oraz rozbudowa strefy wypoczynkowej ośrodka wodnego22.

Zbiornik wodny Sosina. Autor fotografii: Piotr Burczy | 2019.

Zachowanie ciągłości operacyjnej w obrębie pól piaskowych niesie ze sobą konieczność deformacji i zrównania naturalnych teras cieków wodnych. Wybranie wydmy eolicznej w Wilkoszynie zaburzyło jedną z odnóg zasilających rzekę Łużnik, która miała swój początek na łąkach znanych jako Kuliga. W miejscu Kanału Głównego (Szczakowskiego) – płynącego wzdłuż ulicy Bukowskiej, mniej więcej do lat 50. XX wieku położony był potok Pakuśnica23. Potok Jaworznik przerzucono w latach 1972-73 do sztucznego, betonowego koryta na obrzeżu pola Szczakowa II. Instalacja ta wyznaczyła jednocześnie formalną granicę pomiędzy obszarami górniczymi Kopalni Piasku Podsadzkowego „Szczakowa” i Kopalni Węgla Kamiennego „Siersza”. Ten drugi obszar włączono w 1982 roku w struktury Kopalni Piasku „Szczakowa”. Z powodów praktycznych, konieczne stało się połączenie obydwu pól. W tym celu, w 1993 roku ponownie przerzucono bieg Jaworznika, kierując jego wody do kanału na południowym obrzeżu pola „Siersza”. Podobny los miał również spotkać potok Sztołę, który przeszkadzał w eksploatacji zasobów Pola I. Pomimo poniesienia przez kopalnię znacznych kosztów finansowych i utworzenia koryta zastępczego w granicach pola Szczakowa II, inwestycja nie została zatwierdzona. Na przeszkodzie stanęły naciski proekologiczne oraz konieczność utworzenia nowych ujęć wody pitnej w okolicy.

Czasy współczesne

Obszary obecnej eksploatacji piasków podsadzkowych w granicach Jaworzna są w zasadzie kontynuacją działalności ukonstytuowanych w latach 90. XX wieku spółek. Obecnym spadkobiercą tej działalności jest DB Cargo Polska – Kopalnia Piasku Szczakowa. Zmieniające się trendy w technologii zabezpieczania wyrobisk, jak i suche fakty ekonomicznej analizy, przeniosły punkt ciężkości działalności odkrywkowej kopalni piasku w kierunku piasków o zastosowaniach innych, niż podsadzanie wyrobisk. Mniejsze piaskownie eksploatują piasek głównie w celach budowlanych.

Udokumentowane złoża piasku w granicach Jaworzna
Nazwa złoża Stan zagospodarowania w 2017 roku
PIASKI PODSADZKOWE
Bór Wschód
Bór Zachód E
Pustynia Błędowska – blok X M
Siersza Misiury E
Szczakowa II M
Szczakowa III R
PIASKI INNE
Ciężkowice
Jaworzno-Maczki R
Jaworzno-Podłęże R
Jeziorki E
E – złoże eksploatowane
M – złoże skreślone z bilansu zasobów w roku sprawozdawczym
R – złoże o zasobach rozpoznanych szczegółowo
PRZYPISY
1. M w obrębie Jaworzna
2. Eksploatacja zakończona w grudniu 2018 roku
Dane opracowane w oparciu Bilans zasobów złóż kopalin w Polsce wg stanu na 31.12.2017 r.

Ostatni bilans zasobów złóż kopalin w Polsce (z 2017 roku) nie wymienia w granicach Jaworzna obszarów eksploatacji piasków formierskich, używanych do wytwarzania piaskowych form odlewniczych i rdzeni odlewniczych24.

Duża kopalnia odkrywkowa piasku, nastawiona stricte na wydobycie materiału budowlanego, operuje od kilkunastu lat przy ulicy Jesiennej w Jaworznie, w pasie lasu rozdzielającego dzielnice Jeziorki oraz Koźmin. Co ciekawe, praktycznie cały obszar zarejestrowanej w Jaworznie odkrywki znajduje się w granicach administracyjnych Balina. Kopalnia pozyskuje materiał z utworów piaszczystych, czwartorzędowych wydm. Części wyeksploatowane są systematycznie rekultywowane.

W latach 2015 i 2016 sporą wrzawę wywołał projekt utworzenia odkrywki piasku w obrębie lasów Podłęża. W dniu 29 października 2015 roku, Rada Miejska w Jaworznie podjęła uchwałę w sprawie przystąpienia do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla eksploatacji piasku ze złoża Jaworzno-Podłęże w Jaworznie. Konsekwencją nowego planu zagospodarowania miało być powstanie kopalni piasku, zlokalizowanej w bliskiej odległości od Elektrowni Jaworzno II, w obszarze naroża ulic Promiennej i Martyniaków. Planowana inwestycja napotkała na skuteczny opór społeczny i nie doszła ostatecznie do skutku25.

Piaskownia kopalni „Bierut”, widok od strony Kuligi. Lata 60. XX wieku. Źródło: K. Musiał, Moje Miasto, t. 3, s. 119. Maszynopis w zbiorach Muzeum Miasta Jaworzna.

Uchwałą Rady Miejskiej w Jaworznie z dnia 22 grudnia 2016 roku, oficjalnie odstąpiono od sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla eksploatacji piasku ze złoża Jaworzno-Podłęże w Jaworznie26. Mapa będąca załącznikiem do wciąż obowiązującego miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Podłęże-Las z dnia 31 maja 2010 roku27, lokalizuje złoża kopalin pospolitych w Podłężu (piasek, kruszywa naturalne) w granicach obszaru ZL05 (obszar ten podlega pod zarząd Państwowego Gospodarstwa Leśnego). Zgodnie z §19 ust. 2 pkt. 1 tego planu zagospodarowania przestrzennego, zakazuje się eksploatacji tych złóż.

Jednym z koronnych argumentów wysuniętych przeciw zamiarowi eksploatacji, była ochrona śródleśnej reliktowej wydmy. W nawiązaniu do tej formy terenu, warto przywołać ciekawy plan zachowany w zbiorach Muzeum Miasta Jaworzna. Nosi on tytuł Plan Obeymuiący Powierzchnią Bagien w Lasach Narodowych Obrębu Podłęże do osuszenie przypadaiących28. W jego środkowej części naniesiono – rozciągający się mniej więcej południkowo, przez środek bagien – wał ziemny. Ciekawe jest w jaki sposób opisano tę formę terenu: Wzgórki piaszczyste w sposobie Grobli nieiako od ludzkièy ręki sypane. Na mapie kształt ten rzeczywiście nasuwa na myśl dzieło człowieka. Wał przecinał środek śródleśnych bagien Konotopa, do dzisiaj rozlewających się o kilkaset metrów na wschód od zalewu Łęg. Analiza warstwy cieniowania terenu w Geoportalu Krajowym wykazuje, że forma ta – od czasów XIX wieku (plan sporządzono w maju 1844 roku) – uległa znacznemu zniwelowaniu.

Perspektywy

Fakty agregują się w oczywisty wniosek – górnictwo podsadzkowe odchodzi do lamusa, synergicznie ciągnąc za sobą na dno popyt na wielkoobszarowe wydobycie piasku podsadzkowego. Funkcjonowania zakładów nie ułatwia wzrastająca świadomość ekologiczna, wiążąca się z narastaniem barier prawnych i ograniczeń środowiskowych, czy też bardziej prozaiczna kwestia wzrostu kosztów eksploatacji i tak skrajnie przetrzebionych pokładów. Państwowe przedsiębiorstwa przeszły w latach 90. w ręce prywatne, dywersyfikując się jednocześnie w kierunku eksploatacji materiałów budowlanych i formierskich. Przyszłość kopalni piasku rysowana jest w odmiennych, często subiektywnych barwach. Niektórzy zakładają nieuchronny i całkowity zanik wielkopowierzchniowej eksploatacji odkrywkowej piasku, nawet przy przebranżowieniu na piaski o innych zastosowaniach, niż zastosowanie związane z wydobyciem węgla kamiennego29. Inne opinie przyjmują, że punkt przełamania kryzysu zbytu piasku nastąpił w okolicach 2010 roku, od którego to momentu popyt na materiał utrzymuje się na mniej więcej stałym poziomie30.

Warto pamiętać, że – paradoksalnie – eksploatacja odkrywkowa była impulsem do rozwoju badań nad nowoczesnymi metodami rekultywacji. Alternatywa – pominięcie epizodu podsadzkowego w eksploatacji głębinowej – mogłaby skutkować powszechnymi i o wiele intensywniejszymi skutkami szkód górniczych nad pustkami po wyeksploatowanych złożach. Rabunkowa eksploatacja kopalni Pechnickich w pierwszych latach XIX wieku, kiedy nie znano jeszcze odpowiednio skutecznych metod zabezpieczania wyrobiska (czy raczej nikt się tym problemem zbytnio nie przejmował), do dzisiaj skutkuje pojawiającymi się co jakiś czas – często niebezpiecznie blisko zabudowy wielorodzinnej – zapadliskami31. Kosztem krajobrazu zagwarantowaliśmy bezpieczeństwo życia w mieście, którego geologiczne podwaliny ostatnie dwa stulecia industrializmu zamieniły w ser szwajcarski.

Piotr Burczy.

Przypisy


  1. M. Pietrzyk – Niejasne początki witrażownictwa (online).
  2. F. Jopek, Podsadzanie wyrobisk | część I | Podsadzka płynna, Katowice, Państwowe Wydawnictwa Techniczne, 1950, s. 16.
  3. ibidem
  4. Dz.U. z 1953 r. nr 41, poz. 186.
  5. S. Witkowski i J. Krajniewski, Inwentarze i lustracje Klucza Sławkowskiego z XVII i XVIII wieku, Dąbrowa Górnicza – Sławków, Muzeum Miejskie „Sztygarka”, 2013, s. 198. Prawdopodobnie chodziło o las w okolicy dzisiejszych Niedzielisk – od tamtej pory ziemie te pojawiały się w kolejnych Inwentarzach jako tereny sporu terytorialnego Dąbrowy z Jaworznem.
  6. R. Rusak, Nowi operatorzy na torach PKP – kopalnie piasku podsadzkowego (online), s.26.
  7. Do czerwca 2017 roku pod nazwą Fashion House.
  8. Teczka w zbiorach Muzeum Miasta Jaworzna.
  9. K. Musiał, Moje Miasto, t. 3, s. 118. Maszynopis w zbiorach Muzeum Miasta Jaworzna
  10. B. Taylors, Greece and Russia with an excursion to Crete, Londyn, 1859, s. 290.
  11. W. G. Clark, Vacation tourists and notes of travel in 1862-1862: Poland, Londyn, 1864, s. 236.
  12. F. Marczykiewicz, Hidrografia Miasta Krakowa i jego Okręgu, Kraków, Drukarnia Uniwersytecka, 1847, s. 16 i 46.
  13. Rocznik sekcyi leśnej c.k. Towarzystwa gospodarzo-rolniczego krakowskiego, 1871, s. 84-85.
  14. S. Małkowski,O wydmach parabolicznych śródlądowych, tworzących się obecnie w okolicy Szczakowy [w:] Kosmos – czasopismo Polskiego Towarzystwa Przyrodników im. Kopernika, Lwów, 1924, s. 33.
  15. Zmianom własności i nazewnictwa jaworznickich zakładów wydobywczych w drugiej połowie XX wieku można by poświęcić osobną monografię. W tym artykule starałem opierać się na nazewnictwie skojarzonym chronologicznie z ujętymi w danych fragmentach datami.
  16. S. Witkowski i J. Krajniewski, Inwentarze i lustracje Klucza Sławkowskiego z XVII i XVIII wieku, Dąbrowa Górnicza – Sławków, Muzeum Miejskie „Sztygarka”, 2013, s. 197.
  17. Mapa Szczegółowa Polski WIG [P48 S28 C, Jaworzno, skala 1:25000].
  18. K. Musiał, Moje Miasto, t. 3, s. 118. Maszynopis w zbiorach Muzeum Miasta Jaworzna
  19. Widok z jednego ze stoków Skarpy można zobaczyć na zdjęciu ilustrującym ten artykuł.
  20. S. Bednarczyk i in., Charakterystyka rekultywacji terenów poeksploatacyjnych w Kopalni Piasku „Szczakowa” w Jaworznie [w:] Przegląd Górniczy Online, 2015, nr 9, t. 71, s. 88.
  21. K. Musiał, Moje Miasto, t. 2, s. 35. Maszynopis w zbiorach Muzeum Miasta Jaworzna
  22. Przywrócenie wartości przyrodniczych i użytkowych poprzez rekultywację miejskiego akwenu Sosina w Jaworznie (online).
  23. O potoku Pakuśnica pisałem w artykule Hydrografia dawnego Jaworzna | rzeki.
  24. Bilans zasobów złóż kopalin w Polsce wg stanu na 31.12.2017 rok (online).
  25. Uchwała która stała się nieaktualna (online na jaw.pl).
  26. Uchwała Nr XXIV/364/2016 Rady Miejskiej w Jaworznie z dnia 22 grudnia 2016 r. w sprawie odstąpienia od sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla eksploatacji piasku ze złoża „Jaworzno-Podłęże” w Jaworznie (online).
  27. Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego Podłęże – las (online).
  28. Plan Obeymuiący Powierzchnią Bagien w Lasach Narodowych Obrębu Podłęże do osuszenie przypadaiących ze zbiorów Muzeum Miasta Jaworzna. Fragment tego planu omówiłem w artykule Hydrografia dawnego Jaworzna | zbiorniki wodne.
  29. S. Bednarczyk, Aktualny stan zagospodarowania i udokumentowania złóż piasków podsadzkowych w Polsce [w:] Górnictwo odkrywkowe, Kraków, Akademia Górniczo-Hutnicza, 2014, s.38.
  30. A. Michalak i I. Jonek-Kowalska, Analiza konkurencyjności produktów w kontekście cyklu życia na przykładzie asortymentu przedsiębiorstwa wydobywającego surowce mineralne [w:] Zeszyty Naukowe Politechniki Śląskiej | Organizacja i zarządzanie, Gliwice, Politechnika Śląska, 2013, z. 66, s. 110.
  31. W Jaworznie zapadła się ziemia. Zapadlisko wywołały szkody górnicze? | Dziennik Zachodni (online).

Literatura


  1. A. Izdebski i R. Szmytka (red.), Ekobiografia Krakowa, Kraków, Znak, 2018.
  2. F. Jopek, Podsadzanie wyrobisk | część I | Podsadzka płynna, Katowice, Państwowe Wydawnictwa Techniczne, 1950.
  3. S. Witkowski i J. Krajniewski, Inwentarze i lustracje Klucza Sławkowskiego z XVII i XVIII wieku, Dąbrowa Górnicza – Sławków, Muzeum Miejskie „Sztygarka”, 2013.
  4. K. Musiał, Moje Miasto, t. 1-3. Maszynopisy w zbiorach Muzeum Miasta Jaworzna.
  5. T. Kaźmierczyk i in., Kopalnia Piasku Szczakowa S.A. Jubileusz 40-lecia istnienia firmy 1954-1994.
  6. S. Bednarczyk i in., Charakterystyka rekultywacji terenów poeksploatacyjnych w Kopalni Piasku „Szczakowa” w Jaworznie [w:] Przegląd Górniczy Online, 2015, nr 9, t. 71.

Obrazek wyróżniający: Widok jednego ze stoków Skarpy w Jeziorkach. Autor fotografii: Piotr Burczy | 2019.