Toponimia Jaworzna | Góra Wielkanoc w Ciężkowicach

Góra Wielkanoc w jaworznickich Ciężkowicach – toponim wywodzący się od nazwy najstarszego chyba i najważniejszego święta chrześcijańskiego, mającego na celu uczczenie męki, śmierci i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Ale czy na pewno…? Przypadkiem natrafiłem na wskazówkę, która rzuca całkiem nowe światło na pochodzenie tej nazwy miejscowej!

Odnaleźć można ją w dość ciekawym źródle – okrytej złą sławą wśród dawnych perweniuszy, XVII wiecznej Liber generationis plebeanorum (znanej powszechnie jako Liber chamorum) autorstwa Waleriana Nekandy Trepki. Ta staropolska pozycja heraldyczna miała na celu zdemaskowanie i napiętnowanie (nieraz przy bardzo wulgarnym ad personam) szlacheckich samozwańców. Co ciekawe, trafiają się w niej również wątki okołojaworznickie! Jeden z nich dotyczy Ciężkowic i najlepiej będzie przywołać właściwy akapit w całości (istotne dla dalszego wywodu fragmenty pogrubiłem):

[W. Nekanda Trepka] W. Dworzaczek (red.) i in.: Liber Generationis Plebeanorum (Liber Chamorum), część I: wstępy wydawców i tekst; Zakład Narodowy imienia Ossolińskich i PAN, Wrocław – Warszawa – Kraków, 1963, s. 318-319.

[W. Nekanda Trepka] W. Dworzaczek (red.) i in.: Liber Generationis Plebeanorum (Liber Chamorum), część II: przypisy rzeczowe, indeksy; Zakład Narodowy imienia Ossolińskich i PAN, Wrocław – Warszawa – Kraków 1963, s. 114.


[1197] MAJOWSKI nazwał się Kasper, z Kazimierza u Krak<owa> rodzic, niektórzy powiedalia, że bękart, uczeł się balwierstwa w Krak<owie>, a bękarta nie przyjęliby do żadnego, tylko do tegob. Tęn w Olkuszu z dziesięć lat balwierstwo rabiał. Pojął beł pierszą żonę, mieszczkę z Tarnowskich Gór, miał potomstwo z nią. {Sebestyjana syna.} Pożyczeła mu bela mieszczka w Olkuszu kilkuset złotych i bawieł się górami; poszczęścieło mu się, iż zebrał na kilka tysięcy. Drugą żonę pojął z Kazimierza u Krak<owa>, {Bronikowską [s] nazwaną,} i z tą beło potomstwo: {Franciszek, Mikołaj, Jan.} Dzierżał od r. 1617 kilka lat Cieszkowice wieś od będzińskiego starosty1 i hutę tam zbudował, na którą dla milerzów2 kupi część niemałą lasów będzyńskich. Potym kupieł wioskę Małobądź3 u Będzinia na śląskiej granicy ***, {dla kaduku przedał go [s] beł p. Dębieńskiemu Samuelowi4.} Ten śmiał to przed kilką udawać, że go urodzieła Wielkanocka, siostra Adama Wielkanockiegoc z Wielkinocy u Miechowa, co nieprawda, bo wiem dobrze, iż ich sześć tylko beło: jedna za Doninęm, 2. za Oraczowskim, 3. za Rajskim, 4. za Mokrskim, 5. za Kowalskim, szósta za Karczowskim5; a tak nie dowiedzie tej swej asercyjej.d Umarł circa 16…, żona jego, wdowa, mięszkała u Bonikoskiego doktora6, brata swego, w Krak<owie> i z dziećmi, i anno 1639d.


a Na pr. Marg.: 15 000.

b Lw.: go chwalili.

c Tamże: konfuzyja plebeusa.

d-d Dodane znacznie później

1 Cięszkowice (dziś Ciężkowice), wieś w pow. proszowskim. W r. 1629 część tej wsi należała do starostwa będzińskiego. Star. będziński 1594 – 1624 Samuel Andrzej Dembiński. Zob. nr 567, przyp. 7.

2 mielerz – stos drzewa ułożony celem zwęglenia (Brückner).

3 Małobądź, wieś w ks. siewierskim, na płd. od Będzina, nad Czarną Przemszą.

4 Zob. wyżej przyp. 1.

5 Siostry Adama Wielkanockiego, zm. przed r. 1610, dziedzica Wielkanocy i Głupczowa: Anna za Andrzejem Duninem, Elżbieta za Stanisławem Oraczowskim, Barbara za Andrzejem Rajskim, Krystyna za Stanisławem Mokrskim, Katarzyna za Janem Charczowskim. Szósta chyba za Tomaszem Kowalkowskim (nie Kowalskim!), bo tego w r. 1605 Jan Charczowski mianował opiekunem swych dzieci (I. gr. kr. 171, s. 841; 182, s. 1588; 191, s. 1141, 1293, 1353).

6 Maciej Bonikowski, syn Stanisława, aptekarza krakowskiego, i Anny, dr. fil. i med., zm. zapewne 1643 r., ożeniony 1637 r. z Magdaleną Wolfowiczówną (Lachs, Kronika lekarzy krakowskich XVIl w., s. 34, 35; Giedroyć, Źróła biograficzno-bibliograficzne do dziejów medycyny w dawnej Polsce, s. 90).

Przywołany w tym fragmencie Kasper Majowski, podawał się za pochodzącego z rodu Wielkanockich. To, jak wykazał Trepka, który najwyraźniej dość dobrze znał członków tego rodu jak i samą domniemaną matkę pseudo-Wielkanockiego, miało być jednak oczywistym kłamstwem. Tenże Majowski okazał się być dosyć dobrym kombinatorem nie tylko w kwestiach rodowych, ale i przedsiębiorczych. Na „bawieniu się górami” – to jest działalności górniczej – dorobił się pieniędzy wystarczających do dzierżawy wsi podlegających staroście będzińskiemu, między innymi Ciężkowic pod dzisiejszym Jaworznem (wspomniana w przypisach przynależność tej miejscowości do powiatu proszowskiego odnosi się do granic administracyjnych z epoki). Wiemy, że Majowski w Ciężkowicach otworzył również jakąś hutę, najwyraźniej dość produktywną, skoro zmuszony był nabyć na rzecz jej działalności zaplecze opałowe w postaci „niemałej” części lasów będzińskich. Wprawdzie o działalności górniczej w Ciężkowicach niczego Trepka nie wspomina (zresztą nie było to celem jego pracy), ale jeśli domniemany perweniusz prowadził w Ciężkowicach hutę, to i zapewne musiała ona być zaopatrywana w jakiś lokalny surowiec do przeróbki. A może takie wydobycie – zapewne jakiejś rudy kruszconośnej – prowadził Majowski właśnie w obrębie góry Wielkanoc, albo raczej góry (i tutaj – góry w rozumieniu formy ukształtowania terenu, czy raczej miejsca zamierzchłej górniczej „roboty”?) – czyjej? – Wielkanockiej, tj. należącej i nazwanej od osoby samozwańczego Wielkanockiego…?

Temat, w opozycji do pospolitego i jako pierwszego przychodzącego na myśl hagiotoponimu – jednocześnie życząc czytającym artykuł „na gorąco” Zdrowych i pogodnych świąt Wielkanocnych – zostawiam do przemyślenia.

Obrazek ilustrujący: Okolica Góry Wielkanoc na fragmencie mapy z Atlasu Geologicznego Galicyi (zeszyt 3): Mapa geologiczna krakowskiego okręgu (źródło: MAPSTER http://igrek.amzp.pl)